Jesteśmy Murem Za Owsiakiem! - Solidarni z Orkiestrą

Szpital w Kłobucku: „Wie Pani… ja tu rządzę”, „Pierońskie” fotele WOŚP oraz komentarz szpitala

Ze względu na to, że zarzucano nam manipulację i nierzetelność w przedstawieniu sytuacji wracamy do Pani Karoliny Bielskiej i jej wizyty w Kłobuckim szpitalu. Robimy to dopiero teraz gdy Antoś i jego mama są już w domu. Czekaliśmy również na odpowiedź od dyrekcji szpitala, którą otrzymaliśmy w dniu dzisiejszym.

Początek

Pani Karolina wraz z dziesięciomiesięcznym Antosiem, który ma zapalenie płuc trafiła do szpitala w Częstochowie. W związku z brakiem miejsc została przeniesiona do szpitala w Kłobucku. Już od samego początku wizyta nie układała się tak jak powinna. Po przyjęciu Antosia w kłobuckim szpitalu Pani Karolina chciała udać się do domu po najbardziej potrzebne rzeczy. Nie chciano jej dać wyjść ze szpitala twierdząc, że dziecko nie może zostać samo. Interweniować musiał Rzecznik Praw Pacjenta, który poinformował Panią Karolinę, że placówka nie może jej przetrzymywać w szpitalu.

Drugi problem pojawił się przed pierwszą nocą. Pani Karolina zapytała o miejsce do spania. Poinformowano ją, że łózko jest odpłatne 15 złotych za dobę. Pani Karolina zwróciła uwagę na stojący w sektorze dla pielęgniarek czerwony fotel przekazany jako dar od Fundacji WOŚP. Zapytała się dlaczego ma płacić za spanie, jeżeli te fotele dla rodziców miały być darmowe.

– Powiedzieli, że to dla nich i mam się nie interesować. – mówi naszemu portalowi Pani Karolina.

Jak sama zaznacza od tego momentu w szpitalu zaczęło się dla niej piekło na Ziemi. Pielęgniarki przestały podawać leki jej dziecku. Zostawiały je na stoliku i mama Antosia sama je musiała podawać.




– Okropne się dla mnie zrobiły. Ja to wytrzymam, ale żeby tylko na moim dziecku to się nie odbiło. – obawiała się Pani Karolina.

Pani Karolina chciała działać

Postanowiła o wszystkim poinformować innych członków facebookowej grupy #MuremZaOwsiakiem. Grupy z ponad 230 tysiącami członków, której to właśnie nasz portal jest założycielem.

– A ja króciutko. Leżę z synem w Rejonowym szpitalu w Kłobucku. Fotele od Fundacji WOŚP dotarły i tutaj… Niestety na dyżurkę dla pielęgniarek… Ja muszę płacić 15 zł za dobę za łóżko. Dziękuję za uwagę. – napisała na naszym Facebooku Pani Karolina.

Po tym wpisie zadzwoniliśmy do mamy Antosia. Przygotowaliśmy obszerny i rzetelny materiał, który za pełną zgodą Pani Karoliny dwa dni temu został opublikowany.  Zadzwoniliśmy również do szpitala z prośbą o komentarz w sprawie. Szpital poinformował nas, że nic mu nie wiadomo o takiej sytuacji. Godzinę po naszym telefonie, do pokoju, w którym leży Antoś przyszedł zastępca ordynatora oddziału. Padła propozycja, że jeżeli Pani Karolina usunie wszelkie materiały z sieci to będzie miała wszystko za darmo – pościel oraz leżankę.

– Przyszedł do mnie zastępca ordynatora i powiedział, że on widział ten post w Internecie. Dostanę ten fotel i za nic nie będę płacić. Tylko ja dostanę, inne matki nie dostaną. Pościel chcą mi zaoferować za darmo pod warunkiem, że usunę ten post. – przekazała nam Pani Karolina.

Słowa nieprawdy

Co jakiś czas do pokoju, w którym znajdowała się Pani Karolina ktoś przychodził. Prowadzone z nią były dyskusje, które nakłaniały do zaprzeczenia wszystkim doniesieniom na naszym portalu.

O 21:27 mama Antosia uległa i pod naszym artykułem sprzed dwóch tygodni dodała następujący komentarz:




Treść artykułu mija się z prawdą, w żaden sposób nie byłam zastraszana, ani szantażowana… Rozmowa przebiegała zupełnie inaczej, niż jest to napisane w artykule. Zostałam po prostu poinformowana o możliwości korzystania z fotela bez żadnych warunków wstępnych, redaktor mimo mojej wyraźnej prośby o usuniecie wpisu nie dostosował się do mojej prośby. Sądzę, że chce zrobić aferę z czegoś, czego tak naprawdę nie ma. Karolina Bielska.

Chwilę później za pośrednictwem Facebooka otrzymaliśmy następującą wiadomość:

– Musiałam. Przepraszam. Pisałam Robertowi, że napisałam komentarz. – napisała do nas Pani Karolina.

Jak sama twierdziła zrobiła to dla swojego spokoju psychicznego i ze względu na dobro dziecka.

„Wie Pani… ja tu rządzę”

O poranku dnia następnego do pokoju Antosia i Pani Karoliny przyszła zupełnie inna osoba. Nie przedstawiła się, nie powiedziała kim jest, zaznaczyła tylko, że to ona tu rządzi. Pani Karolina w tym momencie leżała w łóżku. Leżanki WOŚP nadal nie otrzymała. Wtedy to „rządząca” szpitalem osoba zwróciła się bezpośrednio do mamy Antosia:

– Ludzie jak rozmawiają i jedna osoba mówi do drugiej to ta druga osoba słuchająca nie powinna tego kogoś lekceważyć. Gdy ja w tym czasie jestem na stojąco.

– Ale ja przepraszam bardzo… – chciała wtrącić Pani Karolina.

– Przeprosiny zostały przyjęte.

Anonimowa osoba, podająca się za osobę rządzącą w szpitalu postanowiła również wypowiedzieć się na temat daru od WOŚP w postaci czerwonych foteli.

– Proszę Pani powiem Pani tak. Ktoś inny na moim miejscu by tego nie zrobił. Natomiast ja jestem jaki jestem. – zaczyna monolog. Powiem Pani tak. Niech Pani lepiej korzysta z tego łóżka. Bo na tym „pieroństwie” (leżance od WOŚP – dopisek redakcji) Pani nie wytrzyma. Chyba, że chce Pani popróbować. Bo proszę Panią to jest… francowaty plastik i na tym jest wytrzymać ciężko.

W pewnym momencie zarzuca mamie Antosia, że ta nie załatwiła problemu z kimś innym. Powiedział też, że mogła porozmawiać z nim. Pani Karolina poinformowała rozmówcę, że próbowała rozmawiać, ale nieskutecznie.




– Jeżeli Pani nie może płacić. Wie Pani ja nie zbiednieje. Mam trochę pretensji do Pani, że zrobiła Pani taką zadymę. Nieuczciwie. Bo wszystko można z ludźmi zawsze rozmawiać. – kontynuuje.

– No, ale ja tutaj rozmawiałam z ludźmi i nikt mnie o niczym nie poinformował. – mówi Pani Karolina.

– Rozmawiała Pani ze mną?

– Nie, z Panem nie. – dodaje mama Antosia.

– Wie Pani… ja tu rządzę. (…) Proszę Panią ja Pani powiem tak. Jeżeli ja mam do wyboru wykorzystać te fotele, albo ich nie wykorzystać to wolę je nie wykorzystywać. Dla mnie te fotele nie są bezpieczne, bo tam jest mechanizm sprężynowy, to jest pokryte takim „pierońskim” materiałem, że jak Pani na tym siądzie to jest Pani zaraz mokra. Jak Pani chce to ja dam to Pani popróbować.

Anonim odniósł się też do możliwości finansowych Pani Karoliny.




– Proszę Panią kwestia odpłatności. to nie jest tylko sprawa fotela czy łóżka. To jest kwestia wody, prądu, pościeli, prania. To jest to. I powiem Pani, że to 15zł tych kosztów nie pokrywa. Ale proszę Panią. Pieniądze są dla mnie ważne, ale nie są najważniejsze.

Co na to dyrekcja szpitala?

Dnia 7 lutego, już po powrocie Pani Karoliny i Antosia do domu poprosiliśmy szpital o komentarz. Poniżej przedstawiamy treść, którą otrzymaliśmy od Dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kłobucku, Pani Joanny Maruszczyk.

W odpowiedzi na Pana maila z dnia 7 lutego 2019r. w kwestii  zajęcia stanowiska w sprawie pobytu Pani Karoliny Bilskiej w Oddziale Dziecięcym Szpitala Rejonowego w Kłobucku wraz z chorym dzieckiem  informuję, co następuje:

Wyrażam ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji oraz towarzyszących jej okoliczności – zarówno w odniesieniu do Pani Karoliny Bielskiej, jak i personelu Oddziału Dziecięcego w Kłobucku.  Zdarzenia, które miały miejsce są w moim odczuciu wynikiem zbyt wielu niedopowiedzeń, błędów informacyjnych i komunikacyjnych, powstałych pod wpływem emocji obu stron sprawy (choć nie stanowi to wystarczającego wytłumaczenia zaistniałych faktów) oraz narastającego zainteresowania mediów, w tym społecznościowych, które w kilku przypadkach zapomniały o dziennikarskiej rzetelności.

Czynności ukierunkowane na rozwiązanie kwestii podnoszonych przez Panią Karolinę Bielską podjęte zostały znacznie wcześniej niż rozmowa telefoniczna z Panem Jurkiem Owsiakiem – wyjaśniono kwestie lokalizacji foteli podarowanych przez WOŚP, zasad pobierania opłat za realizację prawa do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej (przypomnę, iż prawo do pobierania przedmiotowych opłat wynika wprost z przepisu art. 35 ustawy z dnia 6 listopada 2008r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta), wstawiono fotel do sali, w której hospitalizowany był syn Pani Karoliny Bielskiej (tu również należy przypomnieć, iż wcześniej Pani Karolina Bielska jako matka naszego małego pacjenta korzystała z pełnowymiarowego łóżka szpitalnego), przeprowadzono z personelem rozmowy wyjaśniające i dyscyplinujące.

Jako Dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kłobucku zapewniam Pana, że fotele przekazane przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pozostaną na Oddziale Dziecięcym Szpitala Rejonowego w Kłobucku i będą wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem, dla którego tam trafiły – będą służyć osobom sprawującym dodatkową opiekę nad najmłodszymi naszymi pacjentami.

Cieszymy się, że Fotele WOŚP trafiły na swoje miejsce i że będą wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, a Antosiowi życzymy zdrowia!

2 komentarze

Skomentuj wpis

  • W głowie się nie mieści zachowanie personelu szpitala w Kłobucku, a „ten, co tu rządzi” – to już „wysokich lotów” arogancja i lekceważenie pacjenta. Ciekawe, czy słowa Pani Dyrektor będą zrealizowane? Może warto sprawdzić za jakiś czas, gdzie stoją fotele WOŚP i czy rzeczywiście służą pacjentom.

  • Czytałam wpisy pani Karoliny. Pomijając wszystko- bezczelna, arogancka tupeciara !!! Jak tak rozmawiała z personelem to ….

Szpital w Kłobucku: „Wie Pani… ja tu rządzę”, „Pierońskie” fotele WOŚP oraz komentarz szpitala

2