Jesteśmy Murem Za Owsiakiem! - Solidarni z WOŚP ❤ Jerzy Owsiak ❤

Tragedia szpitala

Fundacja WOŚP robi swoje tak, jak to robi przez cały rok. Zakup sprzętu medycznego, rozliczanie kontraktów, czytanie podań o pomoc indywidualną (ogromna ilość!), przygotowywanie się do kolejnych, jesiennych zakupów, stałe konsultacje z ekspertami pilotującymi nasze ogólnonarodowe programy medyczne. Tam zawsze dużo się dzieje! To nie jest tak, że żyjemy tylko Pol’and’Rock Festival. Festiwalem zajmuje się kilkanaście osób, a dział medyczny, z Dzidzią na czele, pracuje swoim rytmem, który na moment, dosłownie na moment zawiesi, kiedy przyjedzie do Kostrzyna w przyszłym tygodniu na Festiwal.

Codziennie dostajemy ważne informacje napływające z całej Polski dotyczące stanu polskiego systemu ochrony zdrowia. Jednak dzisiejsza wiadomość porażająca. Dotyczy jednego z wielu, wielu powiatowych miast, gdzie działa szpital. W tym szpitalu istnieje oddział neonatologiczny, podstawowy, z ogromną ilością naszego sprzętu. Przez lata się uzbierało, a dobra praca lekarzy i personelu medycznego zawsze, jeśli tylko temat Finału dawał taką możliwość, pozwalała ten szpital wpisywać na listę naszych zakupów. Ale już nie! Oddział został zamknięty. Dosłownie chwilę temu.




Powód? Brak lekarzy, brak pielęgniarek, zadłużenie szpitala, który w żaden sposób nie jest pod ochroną pieniędzy budżetowych i tak jak wiele innych, podobnych szpitali, przerzuca się te obowiązki na samorząd terytorialny. Zresztą to dotyczy nie tylko służby zdrowia. Jak pamiętamy, także koszty reformy szkół spadły na samorządy. W zamykanym szpitalu nie było strajków, nie było wstrząsających zdarzeń – proza życia i trudna historia, która niestety umyka nam sprzed oczu, bo dzieje się to gdzieś daleko od dużych miast, dużych central, dużych szpitali.

To już trzeci taki przypadek w ostatnim czasie. Dyrektor szpitala lojalnie, uczciwie i po przyjacielsku mówi nam o tym, sugerując, gdzie sprzęt WOŚP mógłby trafić, do jakich najbliższych szpitali, gdzie potem będzie można skierować pacjentki z małymi dziećmi.

Wiek pracujących lekarzy i brak możliwości zatrudnienia specjalistów to pierwszy krok do zapaści. W przypadku pielęgniarek nie chodzi już o wynagrodzenie, wykształceni specjaliści po prostu znajdują pracę w innych krajach i w Polsce ich najnormalniej w świecie brakuje. Jeśli posiada cenione, polskie wykształcenie medyczne i umiejętności, Europa dla niego otwarta. A u nas problem zaczyna się na poziomie szpitali powiatowych. Jeśli nie odblokujemy możliwości pracy w Polsce ludzi z innych krajów, to także i te duże szpitale w dużych miastach nie obronią się przed katastrofą. Dla takiego szpitala zadłużenie, które pędzi jak koło zamachowe w wysokości 5 mln złotych, to gwóźdź do trumny. Oczywiście przygotowaliśmy się na przeniesienie urządzeń w inne miejsce, ale tak jak w przypadku geriatrii, a dzisiaj w przypadku psychiatrii, tak powoli także w neonatologii sytuacja zaczyna być katastrofalna.




Piszę o tym, ponieważ jesteśmy zamulani wiadomościami, że nic się nie dzieje – ogromne kłopoty z dostępem do lekarstw, ogromne kłopoty ze specjalistami i terminami, a teraz zamykające się oddziały o różnych specjalnościach.

Nie pierwszy raz o tym piszę, ale dzisiejsza rozmowa telefoniczna była smutna, prawdziwa, bolesna! Ale to ogromna część naszej pracy, a także naszej fundacyjnej troski. W przypadku psychiatrii młodzieżowej i dziecięcej pierwszy krok został przez nas poczyniony – mnóstwo sprzętu kupiliśmy. Ale to tylko część sposobu na załatwienie problemu.

Najpiękniejszy Festiwal Świata to też dobre miejsce, aby o tym mówić. My przynajmniej to robimy cały czas. Pilnujcie swoich szpitali, wsłuchujcie się we wszystkie ich kłopoty, żeby Was nagle nie zaskoczyło, że… już ich nie ma.

Jurek Owsiak

Napisz komentarz

Skomentuj wpis