Jesteśmy Murem Za Owsiakiem! - Solidarni z WOŚP ❤ Jerzy Owsiak ❤

Jerzy Owsiak: „TVP to nie jest telewizja publiczna, tylko partyjna”

Jerzy Owsiak w wywiadzie dla Onet.pl odniósł się do tego czym jest obecnie Telewizja Polska.

Wspomniałeś o mediach. Telewizja publiczna i inne media, będące w ręku władzy, promowały w czasie kampanii tylko jednego z kandydatów i są obecnie właściwie tubą propagandową jednej strony sceny politycznej. A przecież jeszcze nie tak dawno, bo kilka lat temu, TVP współpracowała z tobą przy organizowaniu Finałów WOŚP i Przystanków Woodstock. Jak się czujesz z tym, gdy widzisz, jak się teraz zmieniła?




Cały czas piszę i powtarzam, że obecna TVP to nie jest telewizja publiczna. Trzeba przestać tak mówić. To jest telewizja partyjna, która za pieniądze moje i tych wszystkich, którzy płacą abonament oraz za pieniądze wszystkich podatników robi rzeczy niezgodnie z prawem. Raz, że reprezentuje tylko jedną stronę. Dwa, że podaje nieprawdziwy obraz rzeczywistości. Sam zresztą tego doświadczyłem i to wręcz na skraju ideologii faszystowskiej. Zostałem przecież w tej telewizji przedstawiony jako ludek z plasteliny, który kradnie pieniądze, wraz z panią Gronkiewicz-Waltz, z którą może ze trzy razy się widziałem i to na oficjalnych spotkaniach, czy to odbierając honorowe obywatelstwo Warszaw, czy sadząc drzewko WOŚP. Ja nawet tej pani za dobrze nie znam. Więc jeżeli pokazują w telewizji, że razem z nią kradniemy kasę, to jest to zbójeckie prawo, które na to pozwala. Od dwóch lat zresztą toczy się przed sądem postępowanie w tej sprawie.

Czy oglądasz jeszcze TVP?




Nie. TVP to jest absolutne dno pracy dziennikarskiej. A wciąż pracują tam ludzie, których znam z poprzednich lat. Aż nie mieści mi się to w głowie. Mnie, człowiekowi, który dorosłe życie przeżył w PRL-u. Nie rozumiem, dlaczego dorośli ludzie nagle przesiadają się z jednego samochodu do drugiego, który jest zły, niesolidny, awaryjny. Widzę to, ale nie wiem, do cholery, jak to wytłumaczyć. To tak, jakby ktoś uciekał z Korei Południowej do Północnej. Jak można było być dziennikarzem, którego ludzie szanowali, oglądali, słuchali przekazywanych przez niego wiadomości, by za chwilę podawać fałszywe wiadomości i stać się funkcjonariuszem partyjnym? To jest złe i nie powinno być na to zgody. Tak, jak nie powinno być zgody na występowanie artystów w tej obecnej telewizji.

Część z artystów już z tego zrezygnowała. Tak samo przecież jak z występów w radiowej Trójce w jej obecnym kształcie.




Trzeba jednak pamiętać, że w Trójce ludzie bardzo długo funkcjonowali na zasadzie „ja tylko gram w orkiestrze, ja się polityką nie zajmuję”. Dopiero impuls w postaci sytuacji z piosenką Kazika, na którego też wiadro pomyj się wylało, spowodował, że wszystko się zatrzęsło. Gdyby nie było tej afery, ludzie nadal mówiliby, że robią tylko program muzyczny. Pracowałem w Trójce wiele lat i tam, owszem, był podział na newsy i muzykę. I sektor newsowy był mocno zwaśniony, jak tylko PiS przejął władzę. Ludzie czuli, że robią złą robotę, są cenzurowani, byłem świadkiem dyskusji całego radia na ten temat. Ja wtedy wstałem, podziękowałem i nie próbowałem nawet być dalej w tej gęstej atmosferze. Ale niektórzy czekali na to pięć lat. I to bardzo dobrzy radiowcy. Dobrze, że zrezygnowali, lepiej późno, niż wcale, ale to pokazuje, że w wielu z nas siedzi konformizm. A brak takiego jednoznacznego powiedzenia „dosyć” powoduje, że druga strona czuje się rozpasana.

Czy myślisz, że jeszcze kiedykolwiek TVP będzie transmitować Finały WOŚP i Pol’and’Rock Festival w sposób rzetelny, a nie stronniczy czy obraźliwy?




Oczywiście, że tak. Bo jeżeli się coś zmieni, to inni ludzie będą przy urządzeniach. A sama kamera, jako urządzenie, przecież na nikogo się nie gniewa. Nadal są tam zatrudnieni ludzie, którzy z nami współpracowali. Mam na myśli grupę techników, którym trudno gdzieś indziej znaleźć pracę. Czasem się widzimy, gdy są np. operatorami na naszym festiwalu. Zmieni się dowódca i – jak znam życie – 90 proc. osób, które były po tej drugiej stronie, w sekundę przejdą na jego stronę. Tak już jest. Nie mam więc focha, że już nigdy nie wystąpię w TVP czy Trójce, która jest miejscem z niepowtarzalnym klimatem, który mam nadzieję jeszcze powróci.

źródło: onet.pl

Napisz komentarz

Skomentuj wpis