Jesteśmy Murem Za Owsiakiem! - Solidarni z Orkiestrą

Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach: Fotele od WOŚP na korytarzu. Za leżankę należy zapłacić 13zł

86 komentarzy

Skomentuj wpis

  • Nie psioczcie na służbę zdrowia, bo tam, jak w wielu innych miejscach, wszystko zależy od ludzi. Ja trafiłem na wspaniały szpital. Właśnie po skomplikowanej operacji i ponad dwumiesięcznej batalii o zdrowie opuściłem Specjalistyczny Szpital Chorób Płuc „Odrodzenie” w Zakopanem. Dotychczas miasto to kojarzyło mi się ze zdobywaniem tatrzańskich szczytów. Dziś zdobyłem najważniejszy z nich, drugie życie. Jestem pełen uznania i niezmiernej wdzięczności dla tutejszych pracowników medycznych którzy tworzą prawdziwie rodzinną atmosferę. Ma się nieodparte wrażenie, że cały Zespół walczy nie tyle o życie pacjenta, co o życie przyjaciela. Chciałbym z całego serca, a właściwie zoperowanego przełyku, podziękować Panu Docentowi Marcinowi Zielińskiemu i Panu Doktorowi Pawłowi Gwoździowi oraz Państwu lekarzom chirurgom: Wojciechowi Czajkowskiemu, Markowi Rączkiewiczowi, Katarzynie Solarczyk – Bombik. Po operacji walczyli o moje życie, pod kierownictwem Pana Ordynatora Tomasza Nabiałka, lekarze anestezjolodzy: Barbara Sęk, Edward Fryźlewicz, Sylweriusz Kosiński, Michał Bobowski i Anna Gogola. Dziękuję Pani rehabilitantce Alicji Klos za postawienie mnie na nogi, a Paniom oddziałowym chirurgii i anestezjologii Aleksandrze Doege i Marcie Wilk oraz wszystkim kochanym Paniom Pielęgniarkom, Siostrom Zakonnym i Paniom Salowym za cieplarnianą opiekę. Bardzo, bardzo dziękuję również wszystkim, którzy towarzyszyli mi podczas operacji i zabiegów a także, gdy byłem w śpiączce farmakologicznej. Tomasz Kownacki

  • Lerzalam z synem na 5 piętrze w centrum zdrowia dziecka fotele były 2 na oddziale. Leżanki dostępne 24h i nic za nią nie placilam

  • Fotele to skandal. Osobiście zazdroszczę Mamą które mają możliwość zostać że swoim dzieckiem w szpitalu. Ja 3 dyniowe dziecko musiałam na 6 nocy zostawić samo w szpitalu. Przebywać można tylko w wyznaczonych godzinach. Moje karmienie piersią niestety uleglo samoistnemu zakończeniu. Trzeba zapisać się na listę Mam oczekujących na miejsce spania dla Mamy. Po 6 nocach dziecka nadal miejsce się nie zwolniło. Ciekawe ile by trwało oczekiwanie 🤔

  • Panie Studencie.
    Nikt nie mówi, że siedzicie tam na piwie. A winę za to że na fotelach dla rodziców są prowadzone zajęcia ponosi lekarz je prowadzi. Mam prośbę, żeby się wzajemnie nie obrażać bo nie o to chodzi. Tak jak Pan nie zwróci lekarzowi uwagi, że fotele to nieodpowiednie miejsce na zajęcia, tak rodzice nie każą studentom z nich zejść. Marysia pokazała, że szpital w nieodpowiedni sposób używa sprzęt od fundacji. Nie atakowała studentów. Wy nie atakujcue rodziców. Tak uczycie się by leczyć dzieci, ale czy rodzice dzieci Wam nie polegają? Wie Pan sama wiele godzin poświęciłem studentom, którzy praktycznie codziennie przychodzili aby wysłuchać historię chorby i zadawać pytania. Nigdy nikomu nie odmówiłam. Więc szanujmy się wzajemnie bo skakabie sobie do gardeł nikomu nie przyniesie pożytku:-)

  • Jestem z maloposki również płaci się za fotele 15 zł doba ! . Twierdzą że jest to opłata dla firmy zewnętrznej która wysprząta pokój matki z dzieckiem wyrzuca śmieci itp. prawdopodobnie to nie płaci się za fotel ….

  • Że już nie wspomnę o fakcie pobierania opłaty za pobyt przy dziecku . Nie oszukujmy się, że rodzic sprawuje opiekę nad pociecha swoją. Ilez mniej obowiązków maja pielęgniarki? Szczególnie przy niemowlaku które trzeba nakarmić przebrać itp itd

  • Faktem jest, że jeśli fotel stoi na korytarzu i jest wolny to każdy ma prawo na nim usiąść. Nie ważne czy jest to odwiedzający, student czy robotnik. Ale problem leży gdzie indziej.. Te pokretne tłumaczenia dyrekcji i władzy szpitala. Iż nie można dać tych foteli na salę bo nie ma miejsca na to.. Owszem są sale naprawdę małe . Lecz są też i duże. Nie potrafię tylko pojąć tłumaczenia że jakby w nocy coś się „działo” to fotel by przeszkadzał.. A lezanka czy inaczej łóżko polowe nie będzie utrudniać czynności. Proszę by Pani Rzecznik wyjaśniła ta kwestie .

  • Tak Karolina, studenci innych kierunków siedzą na krzesłach, pewnie dlatego ze ich zajęcia odbywają się w przeznaczonych do tego salach, a nasze -jak widać- na korytarzu, gdzie przechodnie z ukrycia robką nam zdjecia. Rzeczywiście czujemy się przez to lepsi 🤦🏻‍♀️. Rozumiem problem płacenia za leżankę, nie rozumiem natomiast co do tego ma fakt, ze podczas swoich zajęć jakiś student śmiał usiąść na wolnym wtedy fotelu. Mniej jadu kobieto.

  • Do studenta.
    To skoro to zajęcia to czemu dupska sadzacie na wygodnych fotelach? Siadajcie na krzesłach a nie . Matki, ktore siedza tam non stop musza meczyc sie na krzesla a ty bo studiujesz medycyne musisz posadzić tyłek wygodnie? Fotele przeznaczone są dla zmęczonych matek. A Ty jako młoda osoba, ktora zna się tak dobrze na prawie nie znasz zasad dobrego wychowania? Jak usiadziesz na krześle to będziesz w przyszłości źle leczył nasze dzieci bo nie rozumiem tego co napisałeś. A chamstwo to jest że takie dziecko jak Ty traktuje wykłady jako usprawiedliwienie tego że tam siedzi. Studenci innych kierunków muszą siedzieć na krzesłach. A to że Ty studiujesz medycynę nie znaczy że jesteś lepszy. I zastanów się następnym razem zanim coś napiszesz. Bo widać że mimo wszystko z inteligencją u Ciebie słabo.

  • Jako student WLK SUM pozwolę sobie wyjaśnić kilka rzeczy. Ta „konferencja studentów” odbywała się z lekarzem prowadzącym zajęcia. Nie siedzieliśmy tam na piwie, tylko omawialiśmy sposoby diagnostyki i leczenia w pediatrii, aby w przyszłości móc skutecznie leczyć Twoje dziecko. Nie zdarzyło się, aby student siedział podczas gdy rodzic stał obok. Robienie takich zdjęć jest wyrazem chamstwa i braku poszanowania cudzej pracy. Radzę się następnym razem zastanowić przed udostępnianiem cudzego wizerunku w internecie, ponieważ może to pociągnąć za sobą konsekwencje prawne.

  • W listopadzie byłam na SOR i fotele były na swoim miejscu przy łóżku i mogłam skorzystać
    ale jak już wjechalam na 3 piętro na badania tam stały na korytarzu

  • Witam bardzo ciekawy temat pod którym również muszę zabrać głos.
    Myśmy z 4 letnią córka chorą na rdzeniowy zanik mięśni były w tym szpitalu w grudniu 2018 na 3 piętrze wyciąć torbiel. Również musiałam leżeć na wspomnianej lezance mimio ze informowalam iz jestem w ciąży z drugim dzieckiem. W dzien bylam goniona jak tylko próbowałam odpoczac troszke na łóżku córki ale moja lezanke zabierali mi a czerwone fotele oblegaly fartuchy studentow i oni doskonale sie bawiąc.

  • Fotel od WOSP zajmuje miejsce ? Leżanka nie zajmuje miejsca ? Jeszcze więcej i nie jest na kółkach wiec co lepiej odstawić w razie niesapowiedzianej interwencji ?

  • Ja bym tym mądrym dyrektorom kazała spędzić kilka nocy na tych drewnianych krzesłach za darmo niech poczuja moje dobre serce, wtedy może by zrozumieli co to znaczy

  • Egon.. Jak masz takie bzdury wypisywać to zamilcz…delikatnie mówiąc. Pewnie jesteś człowieczek bezdzietny co nie ma pojęcia o wychowaniu dzieci a tymbardziej o koczowaniu przy łóżku ciężko chorego potomka.. Sądzisz że jak się coś zacznie dziać to będzie „ciasno” przy fotelach z WOŚP…a w otoczeniu rozlozoznych łóżek polowych za 13 zł rozumie że będzie można nawet tańczyć bo one miejsca nie zajmują. Następnym razem zanim napiszesz coś bez smaku to się zastanów ..

  • Skandal! A pielęgniarki w swoich kantorkach to pewnie na taboretach siedzą…? Wiem z doświadczenia co to znaczy czuwać przy swoim dziecku w szpitalu i konać że zmęczenia na twardym krześle… Pielęgniarki po swoim dyżurze idą do domu, a niejeden rodzic koczuje sam przy. dziecku i to nie jedną dobę, bo nie ma go kto zastąpić.

  • W dzierżoniowskim szpitalu fotele stoją u pielęgniarek w pokoju wygodnie sobie na nich siedzą i tv oglsdaja

  • Przebywalam w szpitalu z synem w październiku 2018 roku na 8 pietrze i pielęgniarki same przywiozły mi fotel pod inkubator. Czyżby na każdym piętrze inne zasady ?

  • Chcecie zrobić ze szpitali hotele 6 gwiazdkowe ? tam się ratuje życie jak wy sobie wyobrażacie te kolubryny w szpitalnych izbach a jak się coś zacznie złego dziać lekarze mają skakać po nich jak małpy ? A może dla każdego chorego przestronny 30m2 pokoik z sauną i jacuzi ? BEZ JAK LUDZIE OPANUJCIE SIĘ !

  • W Wyszkowskim szpitalu fotele trafiły do dyżurki pielęgniarek , a matki płacą 10 zł za łóżko.

  • W tym szpitalu nie tylko z Tym jest problem … W zeszłym roku trafiłam na izbę przyjec z moją osmio letnia córka … I jakież było moje zdziwienie kiedy usłyszałam że nie mogę samochodem podjechać pod izbę przyjęć. (a na pytanie dlaczego tak jest również usłyszałam że, to zarządzenie dyrekcji szpitala) Kazano mi zaparkować na parkingu i zanieść dziecko na izbę przyjść na rękach …potem również noc spędzona na krześle przy łóżku na izbie przyjęć.🤦‍♀️A jeszcze większe zdziwienie kiedy następnego dnia po wypisie ze szpitala musiałam zapłacić za parking ponad trzydzieści złotych nie mówiąc że ,znowu musiałam z chorym dzieckiem dylac cały kawał na parking … To jest jakaś kpina … I powiem jeszcze, że następnym razem gdy dziecko będzie chore zadzwonie po pogotowie … bo będzie taniej szybciej i wygodniej… Pytanie do Pana dyrektora co w przypadku gdyby liczyły się minuty żeby uratować dziecko??? A tu muszę tachac ja z pafkingu na rękach na izbę przyjęć…

  • W szpitalu w Czeladzi czerwone fotele WOŚP byly na sali przy łóżeczkach. Oplata 10 PLN.

  • Fakt iż pobierana jest oplata za leżanki jesy skandaliczny ale co do duzyvh rozmiarow i braku miejsca na salach mozna sie zgodzic .Prosze nie odbierać tego źle ale urodzilam wczesniaka w niemczech i tutaj mieliśmy do dyspozycji oczywiście za darmo rozkładane fotele ogrodowe ktore po kangurowaniu składało się i odkładało pod sciane może nie są az tak wygodne ale nieco bardziej praktyczne .Sale internetowej terapii były na 6 inkubatorow i przy każdym stał rozkładany fotel ogrodowy i zdawał egzamin . Tylko nie rozumiem jakim prawem pobierają oplaty za nocowanie z dziećmi czestc ciezko chorymi .

  • Rok 2004 wojewódzki szpital Tychy…wówczas jeszcze był odział dziecięcy teraz duży szpital A oddzialu dla dzieci brak…spałam na krześle drewnianym 3 dni…nie dostalam ani leżanki ani fotela ….ale za darmo…ŻENADA

  • Okropność 🙁 Ja rozumiem brak miejsca w sali ale bez przesady. Jak się chce to wiele można. Tylko czy dyrekcja jest w stanie zrozumieć sytuację matki która jest w szpitalu z dzieckiem i nawet nie ma możliwości spania w jako takich warunkach. Bo spanie na fotelu czy leżance to żaden luksus, to powinien być standard.
    Przecież obecność rodzica,raz że pomaga dziecku w powrocie do zdrowia a dwa ile pracy zdejmuje taki rodzic pielęgniarkom????
    Co by zrobili pracownicy oddziału gdyby nie było przy dzieciach rodziców i mieli jednocześnie nakarmić, przewinąć, przebrać kilkadziesiąt maluchów????? O ile głośniej by było na oddziałach przez płaczące dzieci których nie ma kto uspokoić???
    Mam nadzieję , że to w końcu się zmieni.
    Na szczęście coraz głośniej się o tym mówi i bardzo dobrze.

  • Przerazajace jest to, jak paralizuje nas strach przed jakakolwiek interwencja w takim miejscu… Polska sluzba zdrowia jest CHORA w kazdym calu. Niestety duza w tym zasluga samych pacjentow, ktorzy przyzwyczaili jej pracownikow do kopert i innych koniakow za wykonywanie sluzbowych obowiazkow, do tego, aby dawac sie traktowac z gory (baaaardzo delikatnie to ujmujac) i pewnie do wielu innych rzeczy, ktorych mam to szczescie od paru dobrych lat nie doswiadczac. A wystarczylaby odrobina empatii ze strony pracownikow sluzby zdrowia i troche wiecej poczucia wlasnej wartosci ze strony pacjentow. Kto wie, moze moze jeszcze ze 3-4 pokolenia i uda sie osiagnac jakies ludzkie standardy i w cebulandii?…

  • Potwierdzam. Na 5 piętrze dokładnie tak samo. Karmiłam trzymiesięczne dziecko na krześle. Na korytarzu wypoczywaliśm, bo na sali nie było możliwości…

  • To jest chyba żart!
    3 lata temu leżałam w szpitalu (jeszcze dziecięcym) przy ul. Trojdena w Warszawie. Dla rodziców były tam fotele, które rozkładały się w łóżka. Były tak wygodne, że matki spały tam razem z dziećmi. Co prawda nie były one od WOŚP, a od fundacji Ronalda McDonalda, ale nawet moją mamę pytano, czy chciałaby ze mną zostać, gdzie na tamten moment pozostało mi 2 miesiące do 18 urodzin. Do tego pościel dla każdego rodzica, łazienka i kuchnia dla rodziców, również z tej samej fundacji. Rodzice byli zachwyceni, a to wszystko bardzo ułatwiło im pobyt z maluszkami w szpitalu, dlatego ciężko mi pojąć dlaczego w CZD w Katowicach nie traktują darów zgodnie z ich przeznaczeniem…

  • W Poznaniu na Krysiewicza fotele stoją w salach i bardzo poprawiają komfort przebywania na oddziale. Jest trochę ciasno, ale pielęgniarki dają radę. Przebudziłam się gdy jedna pani przyszła zmienić synkowi kroplówkę, chciałam wstać, odsunąć fotel ale usłyszałam „Śpij, Kochana… Jakoś się przecisnę“. Jak widać można podchodzić do pacjentów i ich rodziców z sercem. Pozdrawiam oddział chirurgii dziecięcej :*

  • Ja lezalam z dzieckiem w Otwocku niebylo foteli ale zaraz dostalam bardzo wygodne lozko obok dziecka lekarze i pielegniarki bardzo mili bylam bardzo zadowolona i za nic nie placilam super szpital.

  • Ja pozytywnie… Ostatnio byłam z dziećmi w Warszawskiem Szpitalu dla Dzieci. Oddział świeżo po remoncie, ale i tak ciasno, bo to zabytkowy budynek. W sali pięć łóżek dla dzieci oraz 5 rozkładanych foteli dla rodziców (nie z WOŚP, ale w tym typie). Z pełną, czystą pościelą. Za darmo. Trzeba było je składać przed porannym obchodem oczywiście, a gdy na sali był komplet ledwo można było się ruszyć. Ale dało się i nikt z personelu nawet miną nie dał do zrozumienia że im to przeszkadza. DA SIĘ.

  • Z synem pół roku temu leżałam na oddziale kardiologii i fotele również na korytarzu. Ja spałam na łóżku szpitalnym bo sobie o taki wyprosilam a syn miał łóżeczko i lezylismy w 3 osoby na sali… Dziwna sytuacja owszem w dzień jest zamieszanie na salach ale w nocy da radę jakoś to upchac bez przesady …

  • Pobierajcie faktury za wynajem leżanki i do NFZ domagać się zwrotu, może ktoś w końcu przejrzy na oczy

  • Zgadzam sie w Bytomiu gdy syn lezal na oddziale biegunkowym maz na noc dostal roztargany materac ktory podczas lezenie sie rozjezdzal oczywiscie trzeba bylo za niego zaplacic a o 6 rano go zlozyc na sali byl jeden taki gdy matka z maluszkiem przyszla nad ranem siedziala przy lozeczku na drewnianym krzesle! Nie dosc ze dziecko sie meczy przez chorobe to i rodzic tez musi wycierpiec! A w kolobrzegu gdy na wakacjach syn sie rozchorowal lezalam z nim mial sam sale z lazienka ja mialam normalne lozko za ktore zaplacilam ,ale mialam wygodne lozko z posciela bajka w porownaniu ze Slaskiem czemu gdzies moze byc przyjaznie dla pacjenta i rodzica a gdzie indziej ladujesz na drewnianym krzesle za ktore tez musisz zaplacic!

  • Ja moglabym spac nawet na podłodze byleby byc z dzieckiem.Nie straszne mi niewygody,wazne ze jestem obok dziecka!Kiedy moj syn mial zapalenie płuc spedzilam 10 dni w szpitalu razem z nim,sama spiąc na karimacie.Trudno,przezylam.

  • Ale to wstyd i hańba że najpierw ludzie zbierają pieniążki na wspólny cel dla dobra dzieci i innych chorych czyli już zapłacili za taki wspaniały sprzęt a teraz stoi na korytarzu albo wcale nie jest udostępniany sprzęt jak i w/w fotele bo co? Bo jakiś władca szpitala nie może na tym zarobić to jakaś masakra, wszyscy jesteśmy ponoć za Jurkiem Owsiakiem a jednak się tak dużo się robi przeciwko niemu i innym.

  • Napiszcie do Funkcji WOŚP i do Pana Jurka Owsiaka przecież to nie może tak być co za chamstwo szok.

  • Kurde,w Rudzie Śląskiej Bielszowice oddział dziecięcy matki śpią na twardych drewnianych stołkach za 10 zł.

  • Beti może to nie hotel ale jeżeli są to małe dzieci to ważne jest żeby rodzić był przy nich. Ja mieszkam w Niemczech i na szczęście nie musiałam z synem być w żadnym szpitalu ale tutaj jest zupełnie inaczej. Żadna matka nie śpi na krześle tylko normalnie dostaje łóżko przy łóżeczku dziecka. Koleżanką kiedyś z synem była to on nie chciał sam w łóżeczku spać i brała to do siebie. Gdy to zobaczyła pielęgniarka to nie było jakoś głupich tekstów tylko przywiozła większe łóżko żeby mogli razem na nim być A tamte zabrała. Brawo za takie zachowanie bo tak powinno być.. Nie dość że my rodzice bardzo przeżywamy choroby naszych dzieci to do tego stresu dochodzi brak normalnych warunków A często się zdaza że pobyt nie jest krótki.

  • A ja mam zupełnie odmienne zdanie!! Byłam w listopadzie na laryngologii i w sali gdzie chora na raka matka przebywała w dużej izolatce z córką po wypadku z rurka tracheotomiiczną w sali stał fotel. Tak fotel z WOŚP!!!!; Przyniesiony przez rezydentów z polecenia ordynatora!!!!!! Mama siedziała w nim z córką na kolanach!!! W korytarzu przy winndach stała reszta foteli. Brak miejsca to jedyny powód ,że nie stoją w salach!!! Te fotele są ogromne. Szpital obłożony maksymalnie ,na zabieg 1,5 roku trzeba czekać, w salach po 5 dzieci . Nie ma miejsca dla matek a co dopiero dla 5 foteli.

  • To i tak fajnie że dostała, ja spędziłam tydzień na oddziale laryngolgii z synem śpiac na twardym drewnianym krześle, bo lezanek za 13 zł nie wystarczyło dla mnie🤨

  • Wydaje mi się, że powodem takiej sytuacji jest brak miejsca. Sale są bardzo małe, ciasne, jak by każdy rodzic sobie rozłożył fotel a np. w nocy coś by się stało to personel medyczny nie miał by możliwości dojść do pacjenta. To samo zresztą z tymi łóżkami polowymi.. Zastanawia mnie dlaczego jedni płacą za polówkę 13zł a pani, która była z dzieckiem 2 doby zapłacić musiała 40 zł (20zł/doba)? Może w zamyśle dyrekcji jest aby rodzice spali na fotelach w holu windowym? Mieli by za darmo, a i oddział nie był by tak zawalony.. przy starszym dziecku to ok, ale maluchy karmione piersią?

  • Na OIOM 8 piętro to inna kwestia z tymi fotelami.. Tam rodzice i tak większość czasu spędzają na poczekalni Jak już uda się wejść do dziecka to co chwilę są wypraszani, więc faktycznie bardziej przydadzą się na korytarzu niż na sali..ale na innych piętrach i oddziałach gdzie można przebywać z dzieckiem 24h na dobę to porażka . Ktoś wreszcie powinien zrobić porządek z tymi fotelami.. Jeśli nie Jurek to kto

  • Hahaha… a ja bedąc tam w grudniu 2018 ze swoją córeczką zastanawiałam się po jakiego grzyba fundacja podarowała takie fotele na korytarz. Teraz to ma sens, jeśli fotele docelowo miały być przy łóżeczkach.

  • Po co dawać matkom łóżko, jak lepiej żeby sobie studenci powiedzieli wygodnie, a matka niech leży na podłodze :/ Masakra skoro już został zakupiony sprzęt do tego celu, to dlaczego mają matki nie korzystać?! Wstyd!

  • Beti. Zapłaciłam to mam. Skoro płace to prawie jak hotel prawda? Brawo dla Ciebie za spanie na krześle! Mamy Cię za to wychwalać?

  • Jest tak jak pisze w artykule. Żona z córką są teraz na oddziale gastrologicznym, a fotele z WOŚP zbierają sobie kurz poza oddziałem, przy windach. Do teleexpresu z tym!

  • Co za czasy … Ja nalewnon wzielabym fotel i używała go zgodnie z jego przeznaczeniem. Ponadto poszlam bum bo dyrekcji i zadała pisemnego wyjaśnienia. Jakim prawem zakazują uzyużytkiwania daru za nasze pieniądze a i przecież to oni pracuja dla nas z naszych składek podatków… Więc muszą się podporzadkowac!!! Zacznijmy walczymy z tym chorym systemem gdzie zdzierają z nas kasę za wszystko a i tak nas nie szanuja!

  • Pobyt z dzieckiem w szpitalu na Ligocie pod koniec ubiegłego roku, tj. 2018. Fotele z WOŚP stały na korytarzu przy windach. Dla rodziców łóżka połowę dostępne od 19.00 do 7.00 oczywiście za opłatą…

  • Z racji ciężkiego startu mojego synka lezelismy na Ligocie wiele razy, na wielu oddziałach. Zawsze to samo- walka o leżanki (kto pierwszy ten lepszy), później niezadowolenie pielęgniarek gdy trzeba się było przecisnąć między lezacymi na ziemi mami i mega dyskomfort wszystkich łącznie z dzieckiem. Gdy tylko dowiedziałam się o fotelach WOSP powiem szczerze że ulżyło mi bardzo- wreszcie skończy się dramat rodziców! Po przeczytaniu jednak tego artykułu jestem załamana :/ Dlaczego wspomaganie własnego dziecka w tych ciężkich chwilach nie może odbywać się w godnych warunkach? 🙁 💔

  • Leżała w październiku na chirurgii dziecięcej i fotele ujzalam wychodząc z szpitala przy windach. Przy ponad półroczny dziecku, niejestes w stanie utrzymać go w łóżeczku. A noszenie go przez cały pobyt to katorga, kręgosłup wysiada… Dla mnie to przewlaszczenie mienia przez szpital… Bo to dla matek miało być, dla rodziców… A nie na ozdobę…

  • Cieszcie sie ze macie chociaż lezanke do spania . to nie hotel z wygodami . ja potrafilam 2 tygodnie spac na krześle przy dziecku .a nie raz syn lezal na oddziale

  • Po co te fotele jak nie można używać. A w mediach tak się chwalą że to dla rodziców że przy każdym łóżeczku . chaniba że trzeba płacić za to co i tak powinno być za darmo. Leczycie w tym szpitalu czy wyłudzacie pieniądze od rodziców chorych dzieci.

  • Te leżanki to tragedia- skrzypią niemiłosiernie 🙁 Ja byłam zmuszona do wykupienia pokoju jednoosobowego, bo nie byłam w stanie karmić syna po operacji na krześle. W pokojach jednoosobowych były leżanki w stylu tego fotela z WOŚP. Oby sytuacja się w końcu zmieniła!

  • Ja w ciągu miesiąca 3 razy leżałam z synem na pediatrii w Gliwicach i nic nie musiałam płacić ani za fotel ani za pobyt a łącznie spędziłam tam ze 3 tygodnie 🙂 kiedyś pobyt w szpitalu był odplatny 7 zł. Teraz jest darmowy a fotele są w sali przy każdym łóżeczku dziecka

  • Ja leżałam w tym miesiącu z córką . Ma.oddziale nefrologi i tez czerwone fotele na.korytarzu i kartka wisiała ze zakaz.wnoszenia na salę były dostępne płatne leżanki i się zdzwiłam bo wiedziałam że te fotele.mają inne przeznaczenie w. rozmowach z.innymi matkami one też jak ja były zdziwione

  • Ja z moim synem byłam w Szpitalu na Ligocie w 2006 i już wtedy płaciłam za leżankę(oczywiście jak zdążyłam po 19.00 ją zabrać), widzę że nic się tam nie zmieniło. Bywały noce, że spałam na ziemi. NIE ŻYCZĘ NIKOMU TAKICH CHWIL PRZEŻYĆ!!! 😔

  • Ja mam tylko pytanie. Czy za wypożyczenie lezanki szpital wystawiał paragony???? Czy odprowadza podatki???? Czy kasa w całości trafiała do czyjejś kieszeni????

  • Powiem Wam że tak jest w każdym szpitalu. Wszędzie płacisz za łóżko. Chwała jeśli masz szpitalne. Gorzej jeśli to polowka. Ludzie w innych krajach mogą w ludzkich warunkach przebywać z dziećmi. Tylko Polska ciągnie ile i z czego się da. Podobno teraz nie legalne jest już pobieranie opłat. Taaak już to widzę. Zapraszam do obejrzenia oddziału dziecięcego w Brzegu Opolskim Wtedy się zdziwicie.

  • Jak dyrekcja szpitala moze wolac kase za lezanki na ktore rodzice sie zrzucili?? Paranoja jakas?

  • Mialam okazję przebywać w tym szpitalu z synem który wtedy miał 3,5 miesiąca było to we wrześniu 2018r. Już wtedy te fotele były tylko i wyłącznie na korytarzu przy windach. Pomieszczenie w którym byłam z dzieckiem (a wręcz kanciapa) bo pokojem tego nie można było nazwać, to była klitka w której ta lezanka jak na zdjęciu powyżej ledwo się mieściła, zgrzytala przy każdym wstawaniu i śniadaniu. Ja karmilam piersią i gdy tylko synuś zasnął przy jedzeniu i chciałam go odłożyć do łóżeczka budziło się za każdym razem. Zdecydowanie wolała bym mieć ten fotel i była by chociaż troche przestrzeni w tej kanciapie i moje dziecko nie musiało by się budzić co chwilę przy dźwiękach tej leżanki.

  • Jestem lekarzem (dentystą, ale zawsze) i jestem zbulwersowany tym co się tam dzieje. Czy dyrektor placówki nie wie, że obecność rodzica jest ważna w procesie terapeutycznym dziecka? Ja rozumiem, że nie da się zorganizować zawsze wszystkiego ale wysatwianie foteli od wośp i pobieranie opłat za swoje własne jest niestety słabe. Jeszcze znając zycie większość pacjentów za płatne fotele będzie winić bogu ducha winnych lekarzy 🙁

  • A ja się tak cieszyłam czekając z synkiem na TK po urazie głowy, że te fotele tam są. Myślałam, że są na każdym oddziale…

  • Fotele są zakupione za nasze pieniądze i jeszcze musimy płacić za to żebyś na nich przespać to jest chore

  • całej dyrekcji życze z całego serca raka mózgu z przerzutami za pyche i arogancje wobec blizniego w trudnej sytuacji.

  • Z drugiej strony – oddział onkologiczny w Gdyni – Orłowie. Pacjenci w ostatnich stadiach nowotworów traktowani są przez pielęgniarki jak szmaty. Każe im się czekać godzinami na korytarzach. Pielęgniarki w okienkach wyzywają, wrzeszczą i komentują w niedwuznaczny sposób chorych. Dotyczy to wszystkich. I nie ma foteli. I co jeszcze? Można tak wymieniać sporo.

  • To jest już bezczelność… Sama kiedyś byłam zmuszona warować przy malutkiej córeczce mając do dyspozycji wyłącznie krzesło… Miała wtedy niecały miesiąc, a ja karmiłam piersią… Po trzech dobach spuchły mi nogi do tego stopnia, że nie mogłam ubrać klapek, a pokarm prawie całkowicie zanikł… Było to w szpitalu dziecięcym w Toruniu, spędziłyśmy tam w sumie prawie dwa tygodnie, ale po kilku dniach pobytu na szczęście zmieniono nam salę i warunki były o niebo lepsze… Co nie zmienia faktu, że pokarm straciłam przez nerwy i zmęczenie… Byłam też świadkiem pewnej niemiłej sytuacji, kiedy jedna z salowych zwróciła w mało wybredny sposób uwagę jednej z mam, że zostawia w toalecie (w śmietniku!!!) brzydko pachnące odpady (zużyte podkłady poporodowe!!!), dodam tylko że wspomniana pani była tydzień po porodzie naturalnym… Myślę że każda kobieta, która choć raz rodziła, powinna zdawać sobie sprawę z tego jak wygląda krwawienie po porodzie… A był to oddział intensywnej terapii noworodka, więc wszystkie matki były w okresie połogu…

  • W 2017 byłam z synem na urologi też płaciłam 13 zł za łóżko polowe.
    Masakra A w dzień na drewnianym krzesełku.

  • Proponuję na zwykłych krzesłach posadzić za biurkiem Dyrekcję. Dyrekcja z NADANIA grzeszy pychą. Już słyszę te wrzaski przy zabieraniu im wygodnych fotelików ! Im też można dupsko wypłaszczyć !!!

Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach: Fotele od WOŚP na korytarzu. Za leżankę należy zapłacić 13zł

86